Nasz ślub na Bali

Skąd taki pomysł?

Zupełnie tego nie planowaliśmy. Chcieliśmy tylko wybrać fajne miejsce na podróż poślubną i sesję zdjęciową, ale przypadkiem trafiłam na firmę, która organizowała śluby m.in. na Bali. Jeszcze tego samego wieczoru napisaliśmy maila z prośbą o więcej informacji, a 10 miesięcy później powiedzieliśmy sobie „Yes I do” w Indonezji. 🙂

Czy to był „prawdziwy” ślub?

Często dostajemy takie pytania. Tak! To był legalny ślub ze skutkami cywilnymi w Polsce. Mamy dwa akty ślubu – indonezyjski i polski.

Ale tak naprawdę możecie skorzystać z trzech możliwości:

  1. Ślubu kościelnego – jednak taki ślub, podobnie jak w Polsce, może zostać udzielony tylko w kościele
  2. Balijskiej ceremonii – czyli taki ślub symboliczny, bez mocy prawnej
  3. Ślubu cywilnego – i tutaj można już poszaleć z lokalizacjami. Macie do wyboru plaże, klify, dżunglę, wodospady…

Dlaczego ślubu cywilnego na Bali udziela osoba duchowna?

Na Bali nie istnieje coś takiego jak ateizm. Dlatego ślubu cywilnego udziela ksiądz protestancki. Dla nas, jako katolików, taki ślub ma jedynie skutki cywilne.

Jak taki ślub zorganizować?

Tak jak wspomniałam wyżej, my skorzystaliśmy z pomocy firmy, która na Bali zajmuje się organizacją takich wydarzeń. Wszystko uzgadnialiśmy mailowo: lokalizację, dekoracje, smak tortu, bukiet, muzykę, menu itp. Po naszej stronie leżało jedynie załatwienie potrzebnych dokumentów. Otrzymaliśmy oczywiście listę co krok po kroku musimy załatwić:

  1. Wyciągamy z USC skrócony akt urodzenia (nowy, z czerwonym paskiem), po polsku.
  2. Kopiujemy nasze paszporty i paszporty świadków.
  3. Kopie naszych paszportów poświadczamy notarialnie.
  4. Z USC wyciągamy zaświadczenie o braku przeciwwskazań do zawarcia związku małżeńskiego za granicą.
  5. Akty urodzenia i zaświadczenia potwierdzamy w MSZ w Warszawie (nie trzeba osobiście – można np. kurierem).
  6. Dokumenty z pkt 5 tłumaczymy na język indonezyjski ( my korzystaliśmy z usług Pani Iwony Handayani Bobrowskiej – tłumacza przysięgłego języka indonezyjskiego).
  7. Przetłumaczone dokumenty zanosimy/wysyłamy do Ambasady Indonezji w Warszawie.
  8. Robimy zdjęcia na czerwonym tle – tylko w formacie jpg.

Teraz te wytyczne się nieco zmieniły. Jeśli jednak będziecie takim ślubem zainteresowani, to chętnie pomogę. 🙂

Po jakimś czasie akt ślubu przyszedł do nas pocztą, prosto z Dżakarty. Po naszej stronie pozostało już tylko przetłumaczyć go na język polski i umiejscowić w USC.

Jak to wyglądało na miejscu?

Po przylocie na Bali, zatrzymaliśmy się w okolicy naszego biura. Dzień czy dwa przed ślubem mieliśmy tam małą próbę. Dostaliśmy teksty przysięgi i agendę całego dnia.

Sam dzień ślubu wyglądał tak, że do naszego hotelu przyjechała fryzjerka i kosmetyczka oraz zespół foto video. Jak już byliśmy gotowi to samochód zabrał nas na miejsce ceremonii. W naszym przypadku była to plaża przy hotelu Keraton w Jimbaran.

Sama ceremonia trwała ok. 15-20 minut. Była prosta ale piękna!

Po tym mieliśmy flower shower, tort i szampana. Potem do zachodu słońca mieliśmy sesję zdjęciową, a na koniec wyjątkową kolację na plaży. Na koniec kierowca odwiózł nas z powrotem do naszego hotelu.

Ile kosztuje taki ślub?

W 2017 roku za całość (łącznie z kamerzystą, fotografem, makijażem itp.) zapłaciliśmy ok. 12 tyś. zł. Mówię tutaj o samym ślubie, bo oddzielnie trzeba doliczyć dokumenty, tłumaczenia, loty, noclegi itp. Cena w dużej mierze zależy od wybranej przez Was lokalizacji, wybranego pakietu, od tego czy będziecie mieć gości, czy potrzebujecie również noclegu itp. Nasz ślub akurat był prosty i skromny, byliśmy sami i sami organizowaliśmy sobie całą podróż. W naszym przypadku taki całkowity koszt szacujemy na jakieś 25 tyś. zł.

Plusy i minusy takiego ślubu

Plusy:

  1. brak stresu
  2. brak wielkich przygotowań
  3. cudowne wspomnienia na całe życie!

Jeśli chodzi o minusy to dla mnie: brak, ale takim małym utrudnieniem może być:

  1. to że nie miałam próbnego makijażu i fryzury (ale dla mnie to nie było to wcale aż tak istotne)
  2. musiałam zabrać dodatkową walizkę z suknią
  3. suknię musiałam tak wybrać, żeby materiał nie był zbyt gnący i żeby nie miała zbyt wielu warstw
  4. upał
  5. ceremonia jest prowadzona w języku angielskim

No ale to już szukanie problemów na siłę. My ani trochę nie żałujemy tej decyzji i każdemu polecamy z całego serca! To był piękny dzień, bez żadnego stresu, typowo dopasowany do nas.

Jeśli szukacie kogoś, kto taki ślub dla Was zorganizuje, to serdecznie polecam Arsih – https://www.instagram.com/amazingbalievents/, planner.amazingbaliteam@gmail.com.