Pomysł na 3 dni w Tatrach – Ornak, Grześ

Niedawno spędziliśmy bardzo fajne 4 dni w Schronisku na Hali Ornak. Jest to bardzo przytulne schronisko w Dolinie Kościeliskiej. Stąd zaczyna się kilka fajnych szlaków, dzięki czemu przez całe 3 dni mieliśmy co robić.

Schronisko Górskie PTTK na Hali Ornak

Samo schronisko zrobiło na nas naprawdę wielkie wrażenie! Jest bardzo przytulne, pysznie karmią, jest bardzo czyściutko ale też ciągle jest zachowany jest ten schroniskowy klimat! 10/10.

Dzień 1

Z dworca PKP dojechaliśmy busem na Kiry. Stąd 1,5 h (niecałe 6 km) zajmuje dojście do Schroniska. Pokój dostaliśmy wcześniej więc idealnie. Rzuciliśmy rzeczy i ruszyliśmy do pobliskiego Wąwozu Kraków. Jest tu trochę łańcuchów, są klamry, drabinki więc jest bardzo ciekawie.

Dzień 2

Dzisiaj cel: Grześ. Trasa na Grzesia wiedzie żółtym szlakiem przez Schronisko w Dolinie Chochołowskiej. Nie będę czarować – nie lubię tego przejścia od Doliny do Doliny. 😅Ciągnie się w nieskończoność. No ale w nagrodę w Dolinie Chochołowskiej możecie napić się kawki i zjeść coś dobrego.

Natomiast samo wejście na Grzesia dla mnie już było całkiem przyjemne i zajmuje ok. 1,5h (powrót ok. 40 min).

Całość trasy to ok. 10h – 20 km.

Dzień 3

Skoro Hala Ornak – to trzeba było wyskoczyć na Ornak. Znowu trzeba się wyspinać na Iwaniacką Przełęcz a potem jest tylko… gorzej 😜 Up, up, up. Ale za to widoki rekompensują wszystko!

Cała trasa zajmuje ok. 5h (8 km).

My jeszcze przed wyjściem na Ornak poszliśmy nad Smreczyński Staw – bo chcieliśmy tam iść przy porannym słońcu ale sensowniej połączyć to z Wąwozem i ewentualnie jaskiniami, których na trasie jest kilka.